Lustrzanka Dynax 7D
Lustrzanka Dynax 7D oferuje funkcję stabilizacji obrazu działającą z każdym obiektywem. O tym użytkownicy Nikona D70 czy Canona 300D mogą tylko pomarzyć. Czy to wystarczy do zdobycia rynku, na którym Minolty nie było? Wprowadzenie do sprzedaży modelu Dynax 7D stanowi próbę zdobycia części rynku okupowanego przede wszystkim przez Canona i Nikona. Nie będzie to proste, ponieważ konkurencyjne systemy cieszą się dużą popularnością i zaufaniem wiernych użytkowników. Pozornie, nowy sześciomegapikselowy aparat Minolty nie wyróżnia się w zestawieniu z Nikonem D70 czy Canonem EOS-em 20D. Pozory jednak mylą. Stabilizacja dla każdego (obiektywu)! Niewątpliwie najważniejszym asem w rękawie Minolty jest system Anti-Shake, oferowany wcześniej w zaawansowanych kompaktach DiMAGE A1 i A2, a ostatnio też w Z3. Użycie tej technologii w lustrzance cyfrowej pozwala korzystać ze stabilizacji po zastosowaniu niemal każdego obiektywu systemowego Minolty, niezależnie, czy będzie to lekki, stałoogniskowy 35/2, czy potężny zoom 70-200/2.8. Dotychczas funkcja niwelowania drgań dostępna była także w systemach Canona (oznaczenie IS) i Nikona (VR), jednak tylko w nielicznych i drogich obiektywach kupowanych przez zawodowców. Nie należy się spodziewać nagłej zmiany polityki obu konkurentów Minolty, wobec czego Dynax 7D staje się bardzo atrakcyjny dla użytkowników potrzebujących stabilizacji obrazu, za rozsądną kwotę. W praktyce system Anti-Shake w apara D7D funkcjonuje co najmniej tak dobrze jak w DiMAGE A2 umożliwiając wykonanie nieporuszonych zdjęć z czasem ekspozycji dwu-trzykrotnie dłuższym od uznawanego za bezpieczny przy fotografowaniu z ręki. Ze względu na brak podglą "na żywo" (w końcu jest to lustrzanka, a nie kompakt) o działaniu systemu można się przekonać dopiero po wykonaniu zdjęcia. Na szczęście pięciostopniowy wskaźnik, widoczny w wizjerze po prawej stronie kadru, sygnalizuje aktualną "siłę" stabilizacji matrycy. Więcej światła! Wizjer 7D jest wyraźnie lepszy od wbudowanych w D70 czy 1OD. Jako że jest większy i jaśniejszy, zapewnia fotografującemu duży komfort pracy. Oprócz podświetlanego na czerwono aktywnego punktu ostrości i wspomnianego już sygnalizatora systemu Anti-Shake, poniżej dolnej krawędzi kadru wyświetlane są istotne parametry ekspozycji: czas, przesłona i drabinka ekspozycji. Po wciśnięciu klawiszy funkcyjnych (np. ISO, balans bieli i inne) można bez odrywania oka sterować parametrami pracy aparatu. Użytkownicy popularnego EOS-a 10D, aby zmienić czułość matrycy czy balans bieli, muszą zerknąć na ekran LCD w górnej części korpusu. Minolta nie wyposażyła 7D w typowy dla lustrzanek podświetlany, monochromatyczny ekranik ciekłokrystaliczny, na którym w skondensowany sposób prezentowane są najważniejsze parametry ekspozycji, tryb pomiaru światła etc. Jego rolę odgrywa duży (zauważalnie większy niż w konkurencyjnych aparatach), kolorowy ekran LCD na tylnej ściance aparatu. Przez tradycjonalistów taka konstrukcja może zostać uznana za niewłaściwą, okazuje się jednak, że nie jest to wcale zły pomysł. W warunkach polowych w zupełności wystarczą pełne informacje prezentowane w wizjerze, natomiast w studiu, kiedy aparat stoi na statywie, kolorowy wyświetlacz nie jest żadnym utrudnieniem, zwłaszcza że po obróceniu korpusu do pozycji portretowej czujnik w 7D wykrywa ten stan i odpowiednio obraca obraz na LCD. Raczej ciężki korpus (ok. 900 gram z akumulatorem, bez obiektywu) dobrze leży w średniej wielkości dłoni. Rozmieszczenie klawiszy zostało tak przemyślane, aby fotograf obeznany z funkcjami poszczególnych przycisków mógł szybko zmieniać parametry pracy bez odrywania oka od wizjera. Większością opcji można sterować kciukiem i palcem wskazującym prawej ręki trzymającej korpus. W zasięgu obu palców pozostają: spust, dwa pokrętła funkcyjne, wybór pomiaru światła, wybór balansu bieli, wybór punktu ostrzenia, blokada AEL, chwilowe wyłączenie AF (tak, aby móc doostrzyć ręcznie) oraz tryb wykonywania zdjęć (pojedyncze, seryjne, samowyzwalacz). Pokrętło zmiany trybu pracy (P/S/A/M) wymaga dodatkowego zwolnienia blokady, podobnie jak drugie pokrętło korygujące ekspozycję. KOLOROWY WYŚWIETLACZ LCD w Dynaksie 7D jest większy niż w konkurencyjnych lustrzankach. Aparat na podglądzie oznacza zarówno przepalone, jak i niedoświetlone fragmenty zdjęcia. Tekst OCR'owany
#218
Minolta
Ostanio mialem mozliwosc zabawy siodemka, Canonem 20 i 100 Nikona. Musze przyznac ze jedyna wada 7 to jej waga. Naprawde czuje sie ten aparat w reku. Poza tym zalety, takie jak latwy dostep do funkcji oraz olbrzymi wyswietlacz. Kwestia Anti shake'a ma znaczenie tylko przy dlugih ogniskowych i slabym swietle. Jesli dokupisz lampe 5600, wowczas AS mozna wylaczyc zeby bateria dluzej zyla.
#-1
aparaty cyfrowe - forum fotoplaneta