Który z nich???
Szukam dwóch aparatów, do użytku domowego. Jeden 4 MP i drugi 5 MP w rozsądnej cenie :D . Pomóżcie mi wybrać Olympus D-580 Sony CyberShot DSC-P73 Olympus Stylus 410 Olympus C-60 Sony Cybershot DSC-P100 Sony Cybershot DSC-P93 Canon Powershot S60 A może jeszcze inny. Tak, żeby cena nie przekraczała 1500 zl (4 MP) i 2200zl (5 MP). Dzieki za wszelkie wskazówki. Pozdrawiam -= MEGI39 =-
#47
4 mpixy do 1500? uzytek domowy? to jak znalazl oli c4000 (wiem jestem stronniczy ;-)) ewentualnie minolta s414. ostatecznie w gornym pulapie czyli pod 1500 podchodza tez i coanki a80 ale wtedy w tej cenie jest tylko aparat - najwazniejsze akcesorai to zawsze wydatek, a wspomniane wczesniej aparaty oli i mina to w 1500 sa razem z akcesoriami.... co do 5 megapikselowca... hmm prosty w obsludze i rowniez uzytek domowy? to moze canon s50? to chyba rozsadny wybor... no i moze jakby sie gdzie ostal w jakiej promocji canon g5...rowniez godny poleceenia bylby oli camedia c5050 o ile sie go dostanie albo oli c5060 choc rowniez tylko w promocji, bo inaczej by wyszedl troche drozej jak te 2000pln...
#11
A co to znaczy " użytek domowy"? Kto będzie z niego korzystał? Świeżo upieczony entuzjasta fotografii, dziadkowie czy też były użytkownik aparatów analogowych? Co ważne są gabaryty, czy ma służyć do czegoś szczególnego (jak zdjęcia nocne czy makro)? Z pierwszych trzech. C-460 (znany też jako D-580) i mju 410 oferują zbliżoną jakość (z pewnym plusem po stronie mju410) - jednak mju jest wyraźnie droższy z uwagi na niewielkie gabaryty, podwyższoną wytrzymalość na warunki pogodowo-atmosferyczne (deszcz, wilgoć, itp.) oraz metalową obudowę. O ile nie szukasz czegoś specjalnie na rower, mju bym nie kupował. C-460 to dobrej klasy cyfrowy automat; osobiście polecam C-360, 1MPix mniej, ale trochę mniej szumi i jest wyraźnie tańszy. Do domowych zastosowań matryca 3MPix z powodzeniem powinna wystaczyć. P73 to kontynuacja popularnej serii Pxx Sony - nie miałem jeszcze okazji pobawić się P-73, ale znam P-72; w P-73 jest trochę funkcji manualnych, do tego dobre filmy - jednak jakość zdjęć zupełnie mnie nie przekonywała i chyba nie zmieniło się to zbytnio w P73. Natomiast z tej drugiej grupy: C60 ma matrycę 6MPix - naprawdę potrzebne Ci te 6MPix? Będziesz potrzebować kart pamięci o większej pojemności a zatem droższych, poza tym wszystkie te aparaty dopiero wchodzą na rynek - więc nie są ani sprawdzone, ani tanie. Sony P93 to kontynuacja P92 - z tych samych przyczyn co powyżej nie wydaje mi się on ciekawym wyborem; P100 ma już Zeissowką optykę, to spora zaleta, ale na tle konkurencji prezentują się słabo. Z tych czterech polecałbym S60, ale jest on solidnie drogi - na Allegro 2250, podczas gdy nieco starszy i bardzo dobry S50 można zakupić w sklepach interentowych za ok. 500 złotych mniej... Na korzyść C-60 przemawia nieco niższa cena, jednak ustępuje on w moim odczuciu nieco możliwościami S60. Tyle w skrócie. A czy muszą to być aparaty najnowsze i najdroższe? ;) Pozdrawiam.
#6
Dziękuję serdecznie za wskazówki. Nie znam się jeszcze na robieniu zdjęć, ale mam zamiar się troche poznać :). Wybralam takie aparaty, ponieważ mam możliwość kupić je dużo taniej, np. S-60 za 1450zl. Więc pomyślałam, że jak już kupować to jakiś lepszy, żeby posłużył przez pare latek
#-1
To wyżej to moje :P . Aparat nie może być za duży, a akcesoria liczę osobno :). -= MEGI39 =-
#47
no tak przy takiej cenie to ten s-60 wydaje sie byc bardzo lakomym kaskiem... tylko ze przy takich rozmiarach matrycy bedzie trza duuuuuuuuuuza karte pamieci, bo chyba cykanie 5 zdjec do zapelnienia pamieci nie jest marzeniem wlasciciela cyfrowki ;-) megi... a podzielila bys sie z nami skad masz zamiar dostac taki aparat po tej cenie? forumowicze z pewnoscia sa zaciekawieni ;-) $$$$$$$$$$
#11
No... (takie pełne uznania "No") ;) Podany przez Ciebie pułap cen nieco zmienia postać rzeczy. Jeżeli tak to wygląda, to w ramach tych 2200 złotych jeszcze mogłabyś sobie zakupić jakąś cyfrową lustrzankę. ;) Ale poważniej - jeżeli to ma być Twój pierwszy aparat i póki co nie znasz się na tym za bardzo, polecałbym coś niekoniecznie w ramach pełnej sumy, jaką masz do wykorzystania, chociaż rozwojowego (zatem wskazany byłby porządny tryb auto i pełny manual - tak na później) - stąd, biorąc jeszcze pod uwagę świetną cenę - ten S60 brzmi całkiem smakowicie. Główne minusy S60 to wspomniany już fakt, że to aparat nowy i zupełnie jeszcze niesprawdzony - można jednak oczekiwać, że utrzyma wysoki poziom poprzednich Canonów z serii S; druga podstawowa sprawa - w realiach polskich jest naprawdę drogi - ten argument jednak Ciebie, jak widać, nie dotyczy. Za to istotny plus to szerokokątna optyka zastosowana w S60; pod tym względem S50 mu wyraźnie ustępuje. Poza tym i S50, i S60 są bardzo porządnie wykonane, nieduże i oferują bardzo wysoką jakość zdjęć (w przypadku S60 to raczej na razie założenie). Ponadto kupno Canona oznacza najtańsze na rynku karty pamięci czyli CF - dla przykładu konkurencyjny C60 Olympusa używa tych najdroższych czyli XD. Nie wiem, czy te okazyjne ceny dotyczą również innych aparatów - ale wygląda na to, że w ramach tej puli mogłabyś również zakupić najlepsze highendowe compacty jak G5 Canona czy C-5050/5060 Olympusa. Dalej są już tylko tzw. zaawansowane lustrzanki hybrydowe i prawdziwe lustrzanki cyfrowe. Zarówno G5 jak i C-5050/5060 oferują bardzo wysoką jakość zdjęć, jednak gabarytowo znacznie się różnią od kieszonkowego S50/60 (chociaż daleko im jeszcze do analogowych lustrzanek). Wspominam o nich, bo zdają się pozostawać w Twoim zasięgu finansowym, jednak niekoniecznie uważam je za najlepszy wybór; ceny cyfrówek zmieniają się (spadają) tak szybko, że nie warto kupować sprzętu bardzo "na wyrost"; może się okazać, że przez długi czas będziesz wykorzystywać możliwości aparatu w znikomym procencie. Pytanie - czy z zarówno tego tańszego jak i droższego aparatu będzie korzystać ta sama osoba lub ta sama grupa osób? To może warto byłoby kupić jako aparat tańszy również Canona? W razie czego będziesz mogła zamiennie używać kart pamięci (zresztą nie tylko Canony korzystają z CF). Olympus robi bardzo dobre cyfrowe automaty, Canon ma pod tym względem ofertę znacznie uboższą - jednak godne polecenia są amatorskie compacty z serii A - obecnie możesz zakupić A60/70/75/80/85. Wszystkie - oprócz całkiem dobrego trybu auto - oferują szereg trybów tematycznych jak i tryb manualny. Jakością zdjęć ustępują serii S, różnią się też zasadniczo budową i wykonaniem - jednak dla amatora to sprzęt całkiem uniwersalny i rozwojowy; wypada zaznaczyć, że pozwalają poprzez dedykowane im tulejki na montaż filtrów; popularność tej serii spowodowała, że istnieje bardzo bogate zaplecze akcesoriów. Z czystym sumieniem mogę polecić A80, skoro zależy Ci na matrycy 4MPix - a gdybyś chciała coś zaoszczędzić, to godny polecenia jest również A75 (matryca 3MPix). Poza tym na CF bazuje również Minolta S414 - solidny, chociaż całkiem pokaźny aparat z matrycą 4MPix i czterokrotnym zoomem optycznym; tryb manualny ma nieco szczątkowy, ale wykonanie i dobra jakość zdjęć przemawiają na jego korzyść - taki wariant pośredni pomiędzy pełnymi automatami jak Olympusy C-350/360/450/460/mju300/mju400/mju410 a Canonami z serii A, które są wyposażone w pełny manual. Natomiast jeżeli Ci zależy na dobrym automacie - wymienione wcześniej Olympusy są jak najbardziej godne uwagi. Pozdrawiam.
#6
Jeśli chodzi o ceny aparatów, to ich zdecydowaną większość mogę kupić w niższych cenach (a właściwie to moja siostra, która obecnie jest w Stanach :) ). Pisałam o dwóch aparatach, ponieważ jeden ma być dla mnie (świeżo upieczonej mamy), a drugi dla siostry. Nie znam się za bardzo na aparatach, ale myślałam, że im więcej MPix tym lepiej, ale jak widzę nie oto tu chodzi :lol: . Z wyglądu najbardziej podobał mi się Sony, ale wybiliście mi go z głowy. Zastanawiam się teraz: Canon czy Olympus :?: :?: :?: . Nie wiem na czym bardziej mi zależy :( . Przejrzę modele, które zaproponowaliście i może w końcu się na coś zdecyduję. Pozdrawiam -= MEGI39 =-
#47
Z samej rozdzielczości matrycy rzeczywiście niewiele wynika - oczywiście pod warunkiem, że mówimy o jakimś rozsądnym minimum - jako takowe traktuje się obecnie 3MPix, bo z takich zdjęć możesz uzyskać wydruki w formacie 15x10cm (a nawet rochę większych). Im większa matryca, w tym większych formatach możesz drukować, poza tym pojawia się wówczas możliwość wykadrowania zdjęcia - czyli możesz je sobie odpowiednio nieco przyciąć czy powiększyć bez utraty jakości na wydruku. Jednak większe matryce to również większe karty pamięci, poza tym matryca o rozdzielczości rzędu 6MPix niewiele wniesie, jeżeli optyka aparatu będzie nędznej jakości. Tak bywa przeważnie w przypadku aparatów mniej znanych firm, często produkujących do niedawna akcesoria komputerowe, które zabrały się za cyfrówki - wówczas pierwszym parametrem eksponowanym do granic możlliwości na pudełku jest rozdzielczość matrycy - i to nic, że lepsze rezultaty można uzyskać z "firmowego" aparatu z matrycą o dwukrotnie gorszej rozdzielczości. Te firmy często eksponują również tzw. maksymalną rodzielczość interpolowaną sugerując, mniej eksponując faktyczną rozdzielczość matrycy. Rozdzielczość interpolowana to maksymalna rozdzielczość zdjęcia uzyskiwanego w efekcie interpolacji obrazu uzyskanego z matrycy - czyli drogą przeliczeń; równie dobrze do tego celu można wykorzystać komputer. Ponieważ nie jest obraz faktyczny, a przeskalowany, więc na tak otrzymanych zdjęciach pojawiają się rozmaitego rodzaju błędy interpolacji w postaci niepłynności geometrycznych czy kolorów. Na rozdzielczość interpolowaną podobnie jak na zoom cyfrowy nie należy zwracać uwagi. Różne są opinie, ale w moim odczuciu w przypadku aparatów cyfrowych bardzo procentuje wieloletnie doświadczenie wyniesione z produkcji aparatów analogowych - coś w tym jest, że najlepsze cyfrówki produkują uznane marki branży fotograficznej jak Canon, Minolta, Olympus czy Nikon (kolejność zupełnie przypadkowa) a nie HP, Media-Tech czy Pentagram. Aparat cyfrowy w pierwszym rzędzie jest aparatem fotograficznym a nie nie tylko elektronicznym gadżetem. Sony nie wypada w tym rankingu wcale najgorzej - w końcu ma niemałe doświadczenie w produkcji kamer cyfrowych a szereg uznanych firm korzysta w swoich aparatach z matryc Sony; jednak akurat wymienione przez Ciebie tańsze aparaty z serii P są dosyć przeciętne - uważam, że przede wszystkim są stosunkowo drogie jak na to, co oferują. Wszystko (prawie) opłaca się kupić, kwestią rozstrzygającą jest cena. Zastanów się spokojnie, co jest dla Ciebie ważne w aparacie - może jako "świeżo upieczona mama" (gratuluję ;) ) uznasz za całkiem przydatną opcję filmowania - wtedy dodatkowe punkty z miejsca otrzyma właśnie Sony, bo ta funkcja jest w ich aparatach tradycyjnie mocna. Drugi biegun stanowi Olympus, który produkuje aparaty bardzo dobrze focące, ale temat "filmików" lekceważył do niedawna całkowicie. Koniecznie obejrzyj na żywo wymienione aparaty - weź do ręki, sprawdź, czy wydaje Ci się wygodny, czy odpowiada Ci jego konstrukcja... Najlepiej byłoby zrobić kilka próbnych zdjęć, jeżeli nadarzyłaby się taka możliwość. Sama musisz stwierdzić, czy dany aparat Ci się nazwyczajniej w świecie podoba... ;) Pozdrawiam.
#6
Jakoś w tej dyskusji nie usłyszałem ani razu nazwy Nikon. Czyżby ta firma nie robiła nic porzadnego i godnego uwagi ? Chociażby Coolpixy wszelakiej maści.
#43
O Nikonach wspomniałem jako o aparatach ogólnie godnych polecenia w ostatnim poście... ;) Jednak po pierwsze - tak wyszło, że nie miałem zbyt wielu okazji, by się z nimi zapoznać; a po drugie - bardziej mi przypadły do gustu modele droższe... Jeżeli mógłbyś zrobić przegląd Coolpixów - proszę bardzo... ;)
#6
Bierz Canona, to zawsze byla, jest i bedzie pierwsza klasa :))
#-1
aparaty cyfrowe - forum fotoplaneta