Minolta Z1
Kto ma Minolte Z1. niech odwiedzi to Forum
#-1

Jak to wogule działa
kto ma Minolte Z1. Niech opisze jak działa ten aparat i jak się sprawuje. I czy warto wydać 1500 zł :D
#-1

Re: Jak to wogule działa
[quote:f04128e1ba="oko"]kto ma Minolte Z1. Niech opisze jak działa ten aparat i jak się sprawuje. I czy warto wydać 1500 zł :D[/quote:f04128e1ba] coś mi się zdaje że obecnie kosztuje 1320 PLN zresztą sprawdz sam [url=http://www.megapixel.pl/aparaty_cyfrowe/Minolta_DiMAGE_Z1.html]Minolta Z1 nowe ceny[/url] bardzo podoba mi się w Z1 ekran LCD jest znacznie powyżej przeciętnej dla aparatów z zoomem x10 i cenie do 2000 PLN byłem bardzo zdziwiony porównując jego jakość z innymi podobnymi aparatami tylko ten LCD był szybki i o niezłej rozdzielczości - to bardzo pomaga przy robieniu zdjęć
#-1


Witam na forum ;) Namawiam się do rejestrowania się, póki co stawiamy pierwsze kroki, w większej grupie powinno być sympatyczniej. ;) 1500 złotych wydawać nie warto, bo - jak słusznie zauważył Robal - Z1 można juz kupić za znacznie mniejsze pieniądze (i to nie tylko na Allegro, ale i w niektórych sklepach internetowych). Na dzień dzisiejszy to w moim odczuciu najtańszy "porządny" UZ (Ultra Zoom - aparat o dużym zoomie optycznym czyli 8x i więcej, określenie zapożyczone z nomenklatury Olympusa). W skrócie o zaletach i wadach tego aparatu - najpierw plusy (w losowej kolejności): 1) Szybkość - Minolty Z1/Z2 są naprawdę szybkie i prezentują sie pod tym względem bardzo pozytywnie jak na cyfrówki tej klasy (czyli UZ) i w tej kategorii cenowej. Jednak bardzo szybki AF Z1 działa skutecznie tylko w dobrych warunkach; już np. w oświetlonym sztucznym światłem pokoju potrafi się gubić. Na plus należy zapisać bardzo krótki czas opóźnienia od momentu naciśnięcia spustu migawki do zrobienia zdjęcia - to ważny parametr, który wraz ze sprawnie działającym AF pozwoli Ci "złapać" na zdjęciu całego psa a nie tylko jego ogon. 2) Filmy - cecha, na którą sporo osób zwraca dużą uwagę przy zakupie aparatu: "filmiki" z Z1 prezentują się naprawdę nieźle, tylko trzeba uważać przy zakupie karty; te najwolniejsze nie radzą sobie ze rejestrowaniem przy najwyższej rozdzielczości (640x480, 30fps), przez co zdarza się, że aparat nie pozwala nagrać jednego długiego filmu o pełnej pojemności karty. 3) Wspomniany LCD - ale tu sprawa jest dyskusyjna. Z1 nie posiada jak inne UZ osobnych LCD i EVF (elektroniczny wizjer - w UZ z założenia zastępują one wizjery lunetkowe), lecz jeden LCD, z którego obraz można przełączyć do wizjera (podawany jest tam przez system luster). LCD jako taki jest dobrej jakości - bardzo szybki, dzięki czemu nie pojawiają się irytujące błędy wynikające z kiepskiego odświeżania i daje dobry ostry obraz. Niestety nie jest duży i - co może ważniejsze - kiepsko spisuje się w trybie EVF; prawdziwe elektroniczne wizjery mają zwykle wyższą rozdzielczość niż LCD. Ale o tym w części o wadach... 4) Zasilanie - AA czyli popularne "paluszki". Oczywiście na zwykłach bateriach długo się nie pociągnie, konieczny jest zakup akumulatorków AA, ale są one i tak znacznie tańsze od "frimowych" akumulatorów a ich dostępność to dodatkowa zaleta. Zresztą w krytycznym momencie można i pomóc sobie bateriami (lepiej jakieś porządne)... 5) Dobra jakość zdjęć - jak na tę klasę aparatu; jednak aparat zdecydowanie lepiej spisuje się w trybach półmanualnych i manualnych. 6) Intuicyjne menu - nie trzeba walczyć godzinami z instrukcją, łatwo jest się połapać w poszczególnych funkcjach. 7) Bardzo przyzwoite makro - już od ok. 4cm; pod tym względem wśród UZ Z1 przegrywa tylko z Olympusami. 8) Stopka pod lampę błyskową (o ile zamierzasz używać zewnętrznej lampy). 9) Spory zakres czasów otwarcia migawki - od 1/1000 (mogłoby być lepiej, ale jest ok) po 15s + 30s (tryb bulb). 10) W sumie wśród zalet można wymienić 10x zoom optyczny (zakres ekwiwalentnych ogniskowych 38-380mm) - ale to nie tyle zaleta, co po prostu podstawowa cecha tego aparatu, w końcu to UZ; taki zakres ogniskowych stanowi obecnie pewien standard wśród UZ. 11) Zakres czułości ISO 50-400 - bardzo przyzwoity. Cieszy szczególnie ISO50, bo użycie ISO400 może okazać się średnio atrakcyjne z uwagi na szumy. 12) Karty pamięci SD/MMC - mogło być wprawdzie lepiej (CF są tańsze), ale XD (Olympusy, Fuji) czy MS (Sony) są droższe; to niewątpliwy plus natury finansowej. 13) Stylistyka - różnie oceniana, po mojemu kosmiczna, ale często budzi aplauz, w każdym razie mało kto pozostaje wobec niej obojętny. Jeżeli coś mi jeszcze przyjdzie do głowy, to dopiszę. A teraz wady: 1) Podstawowa i najistotniejsza - wspomniany wśród zalet "hybrydowy" LCD. Tak, jest szybki i dobrej jakości, do tego jego zastosowanie wpłynęło korzystnie na cenę aparatu, ale zdarza mu się zacinać przy przełączaniu na wizjer. Nie dzieje się to w każdej Z1 (jakimś niewielkim procencie wszystkich) a naprawa bywa na ogół prozaiczna (stuknięcie aparatu "od dołu" bądź poluzowanie kilku śrubek), niemniej aparat nie jest od stukania czy luzowania śrubek a fakt regularnego pojawiania się takiej usterki nawet w pojedynczych egzemplarzach Z1 nie świadczy najlepiej o jakości jej wykonania. Poza tym - obraz podawany z LCD do wizjera jest kiepskiej jakości, a korzystanie z tego samego LCD non stop niweluje inną zaletę posiadania prawdziwego EVF - aparat wciąż pobiera tyle samo energii, co działając z "włączonym" dużym LCD z tyłu aparatu. 2) No właśnie - jakość wykonania. Na tle Fuji S5000 czy Olympusów C-7xx Z1 prezentuje się znacznie gorzej - jest bardzo "plastikowa" i robi mało solidne wrażenie. Wprawdzie mija ono z czasem, ale... 3) Przeciętna jakość zdjęć z trybie automatycznym - zdecydowanie lepsze efekty daje tryb manualny (o czym było powyżej); do normalnego "pstrykanctwa" jednak aparat nadaje się bez zastrzeżeń a pełny tryb manualny oferuje naprawdę spore możliwości. Tak bardziej szczegółowo i w moim odczuciu - zauważalna jest skłonność do aberacji chromatycznej (fioletowe obwódki przy przejściach kontrastowych kolorów - np. gałęzie na tle nieba) widoczna szczególnie w narożach zdjęcia. Z1 nie zabija również jakością zdjęć nocnych (ale uważam, że pod tym względem UZ generalnie ustępują compactom cyfrowym z pełnym manualem w podobnej cenie); tak więc - jeżeli dla kupującego Z1 kluczową rolę odgrywa jakość zdjęć, może mieć powody do niezadowolenia. 4) Brak formatu nieskompresowanego jak TIFF czy RAW (jednak wiele osób go nie używa, nawet gdy jest). 5) Brak stabilizacji obrazu (jednak w tej cenie żaden aparat jej nie posiada, chyba że używany Olympus C-2100). Tyle przyszło mi teraz spontanicznie do głowy. Z1 jest obecnie bardzo popularna w Polsce (i nie tylko), budzi spore emocje i sądzę, że wielu jej użytkowników może mieć odmienne zdanie od mojego. Reasumując - w tej cenie Z1 stanowi ciekawą propozycję i warto ją brać pod uwagę - szczególnie, gdy dla kupującego kluczowa jest szybkość aparatu. Wspomniana awaryjność Z1 w moim odczuciu jest ponadprzeciętna, ale nie dyskwalifikuje tego aparatu (w odróżnieniu od np. HP, które bardzo kiepsko się pod tym względem prezentują). W zbliżonej cenie (na ogół trochę drożej) można dostać Olympusa C-740 i Fuji S5000 - aparaty o podobnych możliwościach i również godne polecenia. Pozdrawiam.
#6


albo cos nie uz - z zazwyczaj lepsza jakoscia fotek. no coz wybor schodzi do poziomu zoom vs imagequality...
#11


Zgadza się - i prawdę mówiąc namawiam do kupowania raczej zaawansowanych highendowych compactów jak Canon G5 czy Olympus C-5050/5060 (bądź tańszych, ale również z manualem jak Olympus C4000 czy Canon A70/75/80), jeżeli komuś UZ nie jest niezbędny, bo często okazuje się, że przy tych dłuższych ogniskowych ciężko zdjęcie z ręki, itd, a zachętą do kupna był magiczny napis 10x. To taka pewna analogia do powszechnego kupowania rowerów górskich, którymi ostatecznie jeździ się głównie po mieście. Jednak jeżeli ktoś jest zdecydowany na UZ i będzie wykorzystywał jego możliwości - to zniechęcać nie zamierzam. A temat traktuje o Z1, która jest rasowym UZ... ;) Pozdrawiam.
#6

z1
hej szukam instrukcji do z1
#-1


@ginty do jazdy pol ulicach czy sciezkach to slza rowery trekingowe ktorych znakomia wiekszosc klientow nie odroznia od rowerow gorskich, przez co nazywa je "goralami" ;-)
#11


Wiecie, jakie akumulatorki byłyby najlepsze do Z1 ??
#-1


Chodzi Ci o markę czy pojemność? Oczywiście NiMH - polecam Sanyo (mają opinię najlepszych) oraz Energizer - zresztą nie tylko do Z1, ale i innych aparatów zasilanych AA. Co do pojemności - przeglądałem kiedyś test akumulatorków AA rozmaitych firm i te o największych wyżyłowanych pojemnościach nie wypadały wcale imponująco - za to są droższe i dłużej się ładują; stąd polecam te z przedziału 2000-2200mAh.
#6


I jeszcze jedno pytanie. Ile się zmieści zdjęć na karcie 128 mb w średniej rozdzielczości...
#-1


[quote:d7e20b55f8="pietruch"]Wiecie, jakie akumulatorki byłyby najlepsze do Z1 ??[/quote:d7e20b55f8] Jeśli chcesz, to mam niezłe w sprzedaży, za 70 % ceny. Nowe etc. Zerknij na link w moim podpisie.
#25


Nie wiem, co rozumiesz jako średnią rozdzielczość, poza tym równie duże znaczenie mają nastawy kompresji JPG - no i rodzaj fotografowanego obiektu (nocne zdjęcie nieba zajmie znacznie mniej miejsca niż fotka kolorowej wystawy sklepowej). Powiedzmy, że przy maksymalnej rozdzielczości, ale średniej kompresji na karcie 128MB zmieści się ok. 140 zdjęć; dla mniejszej rozdzielczości (2MPix) i tej samej kompresji będzie to już nieco ponad 200 zdjęć - Vendeur zapewne mnie poprawi, jeżeli się pomyliłem. ;) Podkreślam, to dane orientacyjne - bo może się zdarzyć, że przykładowych zdjęć nocnych zmieścisz więcej. Pozdrawiam.
#6

aparaty cyfrowe - forum fotoplaneta