Tryb manualny-co to jest i czy jest potrzebny?
wiatm!! zastanawiam się nad zakupem aparatu ale nie wiem czy warto wydać wiecej kasy na aparat z manualem!poprostu nie wiem czy bede go uzywał bo nie wiem co on daje!może ktos mi powie jakie są zalety tego że aparat ma pełny tryb manualny i co dzięki niemu można zrobić!!z góey dzieki pozdro Smash
#-1
Pełny manual uzywam do zdj makro robionych w domu lub gdy wiem ze rzecz fotografowana mi nie zwieje; do makra z dodatkowym szklem oraz przy zdjeciach nocnych wole manual
#96
no właśnie też z checią bym się dowiedział co można ciekawego otrzymać dzieki manualnym ustawienią!pozdro 4all
#-1
jedna z przykładowych fotek madaxa w dziale galeria jest robiona jako nocna w trybie manual z długim czasem a efekty oceń sam
#-1
no właśnie!!tak polecacie ten manual to może ktoś coś wiecej o tym napisze :wink: pozdro
#78
Nie tyle polecamy, co piszemy o nim - fakt, że zrobiło się z tego takie "słowo-klucz"... ;) Ogólnie rzecz pojmując, te najprostsze aparaty dają niewielką kontrolę nad zdjęciem - na ogół istnieje coś takiego, jak pełne auto, w którym to trybie aparat podejmuje wszystkie decyzje za fotografującego - pozostaje tylko wybranie jakiejś ciekawej sceny i tyle. Dalej pojawiają się tryby tematyczne, dedykowane jakims konkretnym sytuacjom zdjęciowym - np. tryb sportowy, w którym dobierany jest jak najkrótszy czas migawki - tak, aby uniknać poruszenia zdjęcia; tryb zdjęć nocnych - gdzie dla odmiany dobierane są dłuższe czasy otwarcia migawki; tryb panoramy, w którym aparat wykonuje zdjęcia przy najmniejszym zoomie optycznym i lekko podbija kolory, aby scena prezentowała się bardziej malowniczo czy tryb portretu - wówczas dobierany jest największy otwór przysłony, tak aby uzyskać niewielką głębię ostrości i efekt "rozmazanego tła". Razem z pełnym auto na ogół do codziennego fotografowania powyższe tryby wystarczają. Jednak co zrobić, gdy te "założone z góry" przez aparat nastawy nam nie odpowiadają, gdy nie chcemy się zgodzić na parametry zdjęcia dobrane przez aparat? Wówczas wskazany jest wybór cyfrówki z "pełnym manualem", jak to dumnie sie czasami określa. Wypada zaznaczyć - tu nie chodzi tylko o dodatkowe (w porównaniu z automatami) tryby priorytetu przysłony (dobierasz przysłonę, aparat "dopasowuje" do niej czas otwarcia migawki), migawki (analogicznie jw.) czy tryb manualny (fotografujący ma kontrolę zarówno nad przysłoną jak i migawką); chodzi również o na ogół większą rozpiętość wartości parametrów, które można ustawić. Np. czas otwarcia migawki w prostych automatach to na ogół zakres od 1/1000s do 1-2s; te najdłuższe czasy dostepne są tylko w trybie zdjęć nocnych i tak naprawdę wystarczają do fotografowania oświetlonej nocą Starówki, itp. Aparat "z pełnym manualem" oferuje czasy otwarcia migawki rzędu kilkunastu sekund - dzięki czemu można się pokusić o znacznie ciekawsze zdjęcia. Ale to nie koniec - fotografujący ma również kontrolę nad czułością, na co wiele tanich automatów (ale są wyjątki) nie pozwala; to istotna przewaga - gdy chcemy uniknąć zaszumienia zdjęć (wtedy dobieramy niższe wartości - np. ISO50) albo gdy dla odmiany chcemy wymusić możliwie krótki czas otwarcia migawki nawet kosztem szumów (i dobieramy np. ISO200). Poza tym manual to kontrola nad balansem bieli - czasami możemy się dziwić, czemu (np. przy zdjęciach nocnych) światła wyglądają nienaturalnie; to właśnie kwestia kiepsko działającego automatycznego balansu bieli; nieco droższe automaty oferują kilka nastaw predefiniowanych (np. pod oświetlenie żarowe, jarzeniowe, itp.), jednak dopiero te droższe compacty pozwalają na pełną kontrolę. Dalej - manualne nastawianie ostrości - najprostsze automaty nie posiadają nawet AF, większość jednak nastawia ostrość automatycznie - wciskamy spust migawki do połowy, aparat "łapie ostrość" i jest ok. Ale co zrobić, gdy np. AF takiego aparatu spisuje się kiepsko w gorszym oświetleniu? Wtedy przydaje się możliwość ręcznego ustawienia ostrości, którą - chociaż na ogół pozostawia trochę/sporo do życzenia (przeważnie na LCD powiększany jest środkowy fragment kadru, ale obraz widziany na LCD ma wciąż za słabą jakość by precyzyjnie ustawić ostrość) - niewątpliwie lepiej mieć niż nie mieć. Zresztą w tych bardziej wyszukanych "manualnych" compactach i AF jest bardziej rozbudowany (wspomaganie AF przy gorszym oświetleniu, więcej trybów działania AF). Itd., itp. ... W skrócie - tryby manualne to większa kontrolą nad zdjęciem i większe możliwości. Fotografujący decyduje wówczas o parametrach zdjęcia, o których w trybie auto decyduje aparat. Jednak - jeżeli szukasz prostego aparatu "na pierwszy raz" i takie terminy jak "priorytet migawki" brzmią dla Ciebie obco - być może nie ma sensu inwestować w droższy sprzęt oferujący szeroki zakres nastaw manualnych. Możesz ich nie tylko nie wykorzystywać, ale przez ich obecność i chęć "ambitnego fotografowania" stracić mnóstwo nerwów i ciekawych ujęć - bo podczas gdy Ty będziesz się szamotać z nastawami, obiekt Ci ucieknie; a w końcu liczy się efekt, czyli zdjęcie, nie metoda... Generalnie osobom początkującym polecam kupno dobrego automatu - zawsze można go za jakiś czas sprzedać i wtedy już świadomie zakupić coś lepszego (w domyśle - z nastawami manualnymi). Jednak przyda się swego rodzaju minimum jak kontrola nad czułością czy balansem bieli - tak więc warto je mieć. Z drugiej strony - właściwie każdy aparat posiada tryb auto, także te bardziej skomplikowane - tak na wszelki wypadek. Decyzja należy do kupującego. To tak w skrócie, na wybranych przykładach i spontanicznie. ;) Pozdrawiam.
#6
Święta prawda :!: Brawo dla [b:0d531e40b3]Ginty[/b:0d531e40b3]-ego za wspaniały, krótki i baaaaaardzo wyczerpujący wykład. Fotobrawo
#101316
[b:466689eee2]Ginty[/b:466689eee2], zna się na rzeczy :D
#404
Moim zdaniem warto kupić aparat z "pełnym manualem". Myśle, że nawet jeżeli ktos jest totalnym aparaotowym laikiem(jak ja), po pewnym czasie może mieć chęć wykazać się własną inwencją podczas robienia zdjęc, a posiadając zwykły automat bez takiej mozliwości z góry zakładamy, że nie będziemy rozwijać sie fotograficznie. Jezeli ktos kupuje aparat tylko to zdjęc pamiatkowych z rodzinnych imprez, to faktycznie wystarczy automat, ale jezeli ktos czuje, że kiedys może zacząć sie tym bardziej zainteresować, to chyba lepiej mieć mozliwość manualnych nastaw. Ja mam Canonka A 510 i powoli zaczynam mieszać w manualach, ale poki co za bardzo sie na tym nie znam i musze jeszcze o tym poczytac :P
#101399
często jest tak, szczególne przy cyfrakach z niższej półki, ze jak mamy manula to mamy kiepskie auto, a jak auto sobie radzi dosyć dobrze, to znowu nie ma manuala. no i trzeba wybrać, czy będzie się tylko "pstrykać" fotki- i postawić na dobre auto, czy chce się rozwijać i wybrać sprzęt z pełnym manualem.
#404
aparaty cyfrowe - forum fotoplaneta