Canon G6
Witam Czy ktos wie cos wiecej na temat tego aparatu Canona G6 (mowa do włascicieli tego modelu G6 i nietylko)Planuje zakup aparatu myslałem nad Canon G5 ponoc bardzo dobry aparat ale cos nie moge sie dokonca przekonac wyglad aparatu mnie odstrasza a wydawac 2300zł za cos co sie niepodoba to bzdura,natomiast G6 ma nowy wyglad który mi sie osobiscie podoba ale wyglad to nie wszystko.Wiec prosze o pomoc czy warto wydac te 3000zł na Canona G6 a mooze ktos zna mniejsza cene gdzie mozna dostac G6 albo cos innego w tej cenie co cieszy sie tak wielka popularniscia co aparaty Canona seri G5.Dzieki za pomoc POZDRAWIAM
#124


:twisted: mam canona g6 i jest super, robi zdjęcia na poziomie 10d
#-1


142857 opowiedz coś więcej o G6. Chcę go kupić w następnym tygodniu.
#-1


Jak to Bollo już zrezygnowałeś zOlympusa C-70 ?
#218


Nigdy nie mówiłem, że chcę kupić c70! Natomiast podobają mi się fotki nim robione. Natomiast nigdy bym nie wybrał aparatu, po jednej publikacji zdjęć w necie. Natomiast G6 jest cały czas w czołówce moich zainteresowań. Do tej czołówki należy również Minolta A2 i olympus 8080. Powiem szczerze, że każdy z nich odpowiada mi pod innym względem. Dlatego szukam opinii użytkowników tych aparatów, żeby na podstawie ich opinii w końcu się zdeydować. Ideałem byłaby A2 robiąca zdjęcia jak c70 i G6!
#-1


Canon PowerShot G6 ma bardzo dobre opinie. To podobno (wiadomości z czasopism) wspaniały aparat dla tych, którzy lubią "bawić się" w fotografię. Szeroki wybór trybów pracy zadowoli zarówno fotoamatorów, jak i użytkowników zaawansowanych. Jednocześnie trzeba przyznać, że Canon uczciwie podszedł do klienta i w stosunku do modelu G5 wprowadził dość znaczne modyfikacje. Nie wszystkie firmy, wprowadzając na rynek nowy model będący kontynuacją jakiejś serii, decydują się na tak daleko idące zmiany. Dlaczego? Powód jest prosty wiąże się to ze zbyt dużymi kosztami. Konkurencją dla Canona PowerShot G6 w tym segmencie rynku są Casio EX-P700, Pentax Optio 750Z i Sony Cyber-shot DSC-V3 czy nawet Olympus C-70. Każdy z nich kosztuje nieco mniej. Nie ma to większego znaczenia o tyle, że Canon wydaje się być naprawdę dobry. A cena... musi zmaleć. To tylko kwestia czasu
#218


Bollo Tylko tyle znalazłem o G6. Jest to OCR'owany tekst z jednego z czasopism. Canon PowerShot G6 premierę na rynku polskim miał pod koniec sierpnia. W poprzedzającej jego prezentację notce prasowej znalazło się wówczas zdanie: "niezwykle maty aparat o wielkich możliwościach". Model G6 stanowi kolejne wcielenie PowerShotów serii „G”, adresowanej do zaawansowanych fotoamatorów. Od swojego poprzednika, PowerShota G5, różni się dość znacznie. Różnice te dotyczą zarówno wyglądu zewnętrznego, jak też elementów sterujących i budowy aparatu. A zatem po kolei. Estetyka i ergonomia Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy, jest... kolor aparatu. Jasnosrebrna obudowa może nie przypaść do gustu bardziej konserwatywnym użytkownikom, którzy przyzwyczajeni są do koloru czarnego, bądź co bądź bardziej uniwersalnego i eleganckiego. Z nieoficjalnych źródeł jednak wiadomo, że aparat będzie również dostępny w kolorze czarnym. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku Canona G5, który na początku dostępny był tylko w wersji srebrnej. G6, dzięki świetnie wyprofilowanemu, wysuniętemu uchwytowi dobrze leży w dłoniach, a wszystkie przyciski funkcyjne są łatwo dostępne. Uchwyt w G5 nie był aż tak poręczny. W porównaniu z modelem G5, korpus G6 jest mniejszy i lżejszy. Jego powłoka została wykonana w przeważającej części z tworzywa sztucznego. "Przesiadka" z G5 na G6 może okazać się wcale nie taka trywialna, mimo zachowanej dla tej linii aparatów ogólnej systematyki obsługi. Przyciski i pokrętła sterujące zostały bowiem w obydwóch modelach rozmieszczone zupełnie inaczej. Pokrętło trybów pracy zostało przesunięte z górnej płaszczyzny aparatu (znajdowało się po prawej stronie i mogło być obsługiwane kciukiem) na tylną sciankę. Kolejna zmiana dotyczy pokrętła nastawczego. W G5 znajdowało się ono na górnej płaszczyźnie za spustem migawki (patrząc od tyłu aparatu) i mogło być łatwo obsługiwane prawym palcem wskazującym. W G6 znajduje się przed spustem migawki. Które rozwiązanie jest bardziej korzystne, trudno powiedzieć. Niektórym fotoamatorom może bardziej podobać się rozwiązanie zastosowane w G6, gdyż trudniej będzie pomylić pokrętło ze spustem migawki. Kolejna zmiana dotyczy przycisku nawigacyjnego, który w G6 zostal umieszczony po prawej stronie tylnej ścianki, ale bardziej u dołu, niż miało to miejsce w modelu G5. Inne przyciski również zmieniły swoje położenie. Choć wszystkie odpowiadają za te same funkcje, szukać trzeba ich już gdzie indziej. Jako przykład można podać chociażby włącznik MF. W G5 znajdował się on po prawej stronie wizjera, w G6 znajduje się po lewej stronie. Do wszystkiego można się jednak przyzwyczaić. I jeszcze kilka słów o wyświetlaczu ciekłokrystalicznym. W modelu G5 znajdowal się on z lewej strony górnej krawędzi i nie był podświetlany. W G6 znajduje się po prawej stronie i jest podświetlany na pomarańczowo. Ogólnie rzecz biorąc można powiedzieć, że tak diametralna zmiana położenia przycisków sterujących nie jest korzystna. Ktoś przyzwyczajony do ich rozkładu w modelu G5 może mieć trudności z ich odnalezieniem w G6, co na początku może być nieco drażniące. Natomiast nowy użytkownik aparatu szybko przyzwyczai się do jego obsługi. Rejestracja obrazu Najważniejsza zmiana w stosunku do modelu G5 dotyczy przetwornika. Poprzedni reprezentant serii "G" był wyposażony w 1/1,8-calowy sensor CCD o rozdzielczości efektywne 5 mln pikseli. W modelu G6 wielkość matrycy nie uległa zmianie, zwiększyła się za to ilość pikseli. Teraz jest ich 7,1 mln. Wniosek z tego, że piksele zostały nieco zmniejszone, co z pewnością nie jest bez znaczenia ze względu na sygnał szumowy. Nowy przetwornik pozwala na robienie zdjęć w kilku rozdzielczościach - najwyższej: 3072 x 2304 - co pozwala uzyskiwać wydruki o formacie 26 x 19,5 cm dla 300 dpi. G6 dysponuje ponadto większą niż G5 pamięcią buforową. W trybie ciągłym można wykonać w serii do 14 zdjęć w najwyższej rozdzielczości z częstością 2 kl./s. W modelu G5 mniejsza pamięć buforowa mogla zmagazynować co najwyżej 11 zdjęć, rejestrowanych w najwyższej dostępnej rozdzielczości. Wszystkie pliki za pisywane są na kartach CompactFlash typu I i II Microdrive (do G6, jako wyposażenie standardowe, dołączana jest karta CF 32 MB, zdjęcia można zarejestrować w formatach RAW, JPEG,(Exif 2.2) lub RAW i JPEG jednocześnie. Mówiąc o rejestracji zdjęć, należałoby także wspomnieć o możliwościach zapisu sekwencji wideo. G6, dzięki pojemniejszemu niż w G5 buforowi, rejestruje filmy w najwyższej rozdzielczości 640 x 480 pikseli z częstością 10 ki./s. Czas pojedynczego nagrania może wynosić maksymalnie 30 s. Dla porównania, G5 rejestrował pliki wideo w maksymalnej rozdzielczości zaledwie 320 x 240 pikseli. Czas nagrania był wprawdzie dłuższy (3 min), jednak jego jakość pozostawiała wiele do życzenia. Obiektyw To właśnie obiektyw w dużej mierze decyduje o jakości uzyskiwanego obrazu. Zastosowany w modelu G6 4-krotny zoom optyczny (taki sam jak w G5), o ekwiwalencie ogniskowych 35-140 mm dla formatu 35 mm i jasności f/2,0 (dla szerokiego kąta) do f/3,0 (dla tele) robi naprawdę dobre wrażenie. Jego budowa to 8 elementów w 7 grupach, w tym 2 elementy asferyczne. Ustawianie ostrości Poprawa systemu ustawiania ostrości jest bez wątpienia kolejnym istotnym (po zwiększeniu rozdzielczości matrycy) ulepszeniem, wpływającym na poprawę komfortu pracy. Szybki i precyzyjny AF odgrywa szczególnie ważną rolę w aparatach cyfrowych, które, jak wiemy z praktyki, sprawiają użytkownikom problemy związane z prawidłowością ogniskowania. PowerShot G6 jest pierwszym modelem z serii "G", w którym zastosowano 9-punktowy AiAF. Dzięki niemu ostrość może zostać ustawiona nawet na obiektach znajdujących się poza centrum kadru. Aparat posiada ruchomą strefę FlexiZone AF/AE (użytkownik sam określa, z którego miejsca w kadrze mają być prowadzone pomiary). W praktyce musimy stwierdzić, że G6 naprawdę szybko ustawia ostrość zarówno w trybie pojedynczym, jak i ciągłym. To duża poprawa w stosunku do G5. Kolejna uwaga dotyczy jakości jego pracy. W porównaniu z G5, przy takiej samej liczbie sytuacji zdjęciowych, praca auto focusa w modelu G6 była zdecydowanie bardziej efektywna - znacznie mniej wykonanych ujęć okazywało się potem nieostrych. Canon G5 z ustawianiem ostrości miał o wiele większe problemy. Oczywiście, użytkownik może także ustawiać ostrość ręcznie. Jednak jest to problematyczne, bowiem, jak przystało na "rasowy" aparat cyfrowy, G6 nie posiada żadnego lOO-procentowego rozwiązania pozwalającego ocenić, które obiekty znajdujące się w kadrze znajdują się akurat w płaszczyźnie ostrości. Ręczne nastawianie ostrości jest możliwe po naciśnięciu omawianego wcześniej przycisku MF. Mówiąc o ustawianiu ostrości warto wspomnieć o trybie macro. G6 jest w stanie "wyostrzyć" obiekt znajdujący się w odległości 5 cm od obiektywu, co jest wartością poprawną. Ekran LCD i wizjer optyczny Mocną stroną Canona G6 jest kolorowy 2-calowy ekran LCD o rozdzielczości całkowitej 118 tys. pikseli (w G5 do dyspozycji był ekran 1,8-calowy). Jest on w pełni obrotowy, co czyni go niezwykle funkcjonalnym. Można doskonale skomponować kadr zarówno stojąc w tłumie i trzymając aparat ponad głową, jak też robiąc zdjęcia z tzw. "żabiej perspektywy". Dodatkowo, po zakończeniu fotografowania można go po prostu zamknąć. Przydaje się to zwłaszcza podczas transportu aparatu "wtulony" w korpus ekran nie jest narażony na uszkodzenia mechaniczne. Nad ekranem LCD znajduje się celownik optyczny w którym widać ok. 80% rejestrowanego obrazu. Pomiędzy ekranem, a wizjerem optycznym znajduje się suwak, pozwalający na dostosowanie widzianego obrazu do ewentualnej wady wzroku, w zakresie: -3 do +1 dpt). W G5 funkcję suwaka spełniało pokrętło, zakres korekcji wady wzroku był taki sam. Wizjer optyczny przydaje się niemal w każdej sytuacji zdjęciowej, szczególnie w kiepskich warunkach oświetleniowych. Poza tym przytknięty do oka aparat zyskuje dodatkowy punkt oparcia, co zmniejsza ryzyko poruszenia zdjęcia wywołanego drżeniem aparatu. Tryby fotografowania, funkcje, możliwości PowerShot G6 jest zaawansowanym kompaktem cyfrowym dla ambitnych fotoamatorów. Dlatego też naturalne wydaje się, że wiele funkcji i parametrów jest nastawianych ręcznie. Do wyboru jest 5 podstawowych trybów fotografowania: Auto, P, Av, Tv i M. Do tego dochodzą 2 nastawy osobiste, wprowadzone przez użytkownika (C1 i C2), oraz 5 programów tematycznych: portret, krajobraz, scena nocna, zdjęcie do panoramy (zarejestrowane obrazy są łączone za pomocą programu PhotoStitch) i obraz ruchomy z dźwiękiem. Ta różnorodność świadczy o uniwersalności aparatu, który tak naprawdę może być wykorzystywany nie tylko przez zaawansowanych fotoamatorów, ale także przez fotograficznych laików (wskazuje na to duża liczba ustawień automatycznych). Występowanie obok siebie trybów automatycznych i manualnych pozwala na doskonalenie umiejętności fotograficznych. Użytkownik, w miarę rosnącego zapotrzebowania, może korzystać z coraz większej liczby nastawów ręcznych i tym samym, w coraz większym stopniu wpływać na ostateczny wygląd rejestrowanego obrazu. G6 to dobry aparat szkoleniowy dla tych wszystkich, którzy myślą o zakupieniu w przyszłości lustrzanki cyfrowej. Inne parametry ekspozycji również można ustawiać ręcznie, albo automatycznie. Dotyczy to chociażby ekwiwalentów czułości ISO, gdzie jest do wyboru 5 trybów: auto, 50, 100, 200, 400. Podobnie rzecz się ma z balansem bieli, gdzie mamy do wyboru tryb "auto" oraz 8 ustawień wybieranych ręcznie, w zależności od warunków, w jakich robimy zdjęcia oraz dwa tryby indywidualne, ustawiane przez samego użytkownika. Szeroki zakres funkcji aparatu obejmuje także bracketing ekspozycji w zakresie +/-2 EV co 1/3 EV i bracketing ostrości, co jest ważne przy zdjęciach robionych z bliska i robionych z małą wartością liczby przysłony. Z możliwości multimedialnych warto wspomnieć o funkcji druku bezpośredniego PictBridge, która na dobre zagościła już we współczesnych aparatach cyfrowych. Trzeba przyznać, że Canon jest jednym z producentów, który ma swój niemały udział w popularyzacji tego jakże przydatnego standardu. Model G6 jest kompatybilny z każdą drukarką pracującą w tym standardzie, zaś po podłączeniu aparatu do drukarki Card Printer Canona możliwy jest wydruk zdjęć "do legitymacji". Aparat posiada także wyjście A/V, a komunikacja z komputerem odbywa się poprzez interfejs USB 1.1 (szkoda, że nie: jest to USB 2.0). Lampa błyskowa G6 wyposażono we wbudowaną lampę błyskową. Może ona pracować w trybach: auto, włączona (z błyskiem wypełniającym) bądź wyłączona. Lampa posiada opcję redukcji efektu czerwonych oczu. Inną dostępną funkcją jest! synchronizacja błysku na początku lub na końcu ekspozycji. Po ustawieniu czułości na ISO 100 lampa skutecznie oświetla błyskiem na odległość do 4 m (dla tele) i do 5 m (dla szerokiego kąta). Gniazdo synchronizacji typu "gorąca stopka" umożliwia również dołączanie do aparatu innych lamp systemowych serii EX: Canon Speedlite 220EX, 420EX, 550EX oraz najnowszej 580EX. Zasilanie Model G6 został wyposażony w akumulator litowo-jonowy o symbolu BP-511A i pojemności 1390 mAb, który w praktyce wystarcza na zrobienie ok. 300 zdjęć (średnio co drugie zdjęcie wykonywane z błyskiem). Warto przy tym dodać, że G6 jest dosyć energooszczędny. Niemały wpływ na tę cechę ma zastosowanie procesora DIGIC. Skupienie wszystkich najważniejszych funkcji w jednym chipie w wydatny sposób przyczynia się do zmniejszenia zużycia energii. Dla porównania, aparat G5 wyposażony był w akumulator o pojemności zaledwie 1100 mAb, o 21% mniejszej niż akumulator w G6. Do ładowania G6 służy zewnętrzna, stanowiąca wyposażenie standardowe aparatu ładowarka (akumulator w G5 ładowany był poprzez podłączany do aparatu adapter sieciowy). Wyposażenie dodatkowe Canon PowerShot G6 jest aparatem systemowym. W związku z tym dostępny jest do niego szeroki wachlarz akcesoriów specjalistycznych. Jest to o tyle ważne, że każdy fotoamator może skompletować sprzęt według swoich indywidualnych potrzeb i możliwości. Z ciekawszego wyposażenia dedykowanego należy wspomnieć o konwerterze szerokokątnym 0,7x oraz telekonwerterze 1,75x. Dzięki nim zakres ogniskowych znacznie się rozszerza (24,5-245 mm dla formatu 35 mm). Do G6 dostępna jest także bogata gama akcesoriów służących do fotografii makro. Składają się na nią lampy błyskowe: Canon Macro Ring Lite MR-14EX i Macro Twin Lite MT-24EX, a także soczewka do zdjęć makro. Mocowanie filtrów i soczewek jest możliwe dzięki adapterowi z gwintem M58. Mam nadzieję, że Admin mnie nie oxxxxxxxi.
#218


Porównując G6 i V3 - lepszym wyjściem jest wybór V3. Podobne parametry, podobna cena, porównywalna jakość zdjęć, a po stronie V3 stoi jeszcze kilka plusów. Większy monitor - 2,5" i lepszy system wspomagania autofocusa, który robi ostre zdjęcia w każdych warunkach oświetleniowych! Od dawna mówi się o problemach z Af canonów w gorszych warunkach oświetleniowych - sony tego nie ma!
#-1


[quote:ea98d99ab2="FotoManiak"]Porównując G6 i V3 - lepszym wyjściem jest wybór V3. Podobne parametry, podobna cena, porównywalna jakość zdjęć, a po stronie V3 stoi jeszcze kilka plusów. Większy monitor - 2,5" i lepszy system wspomagania autofocusa, który robi ostre zdjęcia w każdych warunkach oświetleniowych! Od dawna mówi się o problemach z Af canonów w gorszych warunkach oświetleniowych - sony tego nie ma![/quote:ea98d99ab2] W tym wypadku chyba trochę przesadziłeś. G6 ma lepsze opinie. Opieram się tylko na recenzjach.
#218


Aleksander - ja się staram nigdy nie przesadzać! Co do tych opinii, to jeżeli już tak na nich polegasz to podam ci dwa linki i ciekawe jakie wnioski wyciągniesz po ich lekturze: Opinie o Canonie g6 [url]http://www.recenzje.net.pl/1-aparaty_cyfrowe/6.442-canon_powershot_g6[/url] Opinie o Sony DS-V3 [url]http://www.fotopolis.pl/index.php?gora=4&lewa=3&e=2382&p=7[/url] Moje podejście do problemu jest inne: analizuję parametry i porównuję zdjęcia robione aparatami. Natomiast te tzw. opinie mają dla mnie tylko pomocnicze znaczenie.
#-1


A doświadczenia z autopsji? ;) Fotomaniak - zapraszam do rejestracji... :)
#6


Doświadczenia z autopsji mile widziane w pierwszej kolejności.
#-1


Zgodnie z zaproszeniem - zarejestrowałem się. W poprzedniej wiadomości nie dodałem, że najlepiej rozmawia mi się o aparatach, z którymi miałem kontakt organoleptyczny. W pozostałych sytuacjach czynię tak jak opisałem to wyżej.
#355


Ja też opieram się na tym, co wyczytam o aparatach i ich parametrach w czasopismach lub z netu. Nie sposób mieć wszystkie egzemplarze chyba, że pracuje się w MM, lub Fotojokerze. Już był poruszany na tym forum temat opinii. Brak jest niezależnych i bezstronnych wypowiedzi na ten temat. Witaj na pokładzie [b:51fc6f2631]FotoManiak[/b:51fc6f2631]. Gdzieś tego nicka już widziałem. Czy się mylę? :) Pozdrawiam
#218


Fakt, z wiarygodnymi recenzjami jest problem, czego dowodem są chociażby te z recenzje.net - część jest, delikatnie mówiąc, pobieżna. Niemniej warto je czytać, bo zawsze coś wnoszą - a w końcu żadnych informacji nie należy przyjmować bezkrytycznie, fora to miejsca subiektywnych wypowiedzi, dopiero ich konfrontacje prowadzą do jakiejś sumarycznej w miarę obiektywnej oceny... To se powiedziałem. W każdym razie po mojemu V3 prezentuje się smakowicie. Ogólnie wybór pomiędzy G6 a V3 wydaje mi się całkiem sympatyczny - tak czy owak aparat będzie niezły. ;) Pozdrawiam.
#6

aparaty cyfrowe - forum fotoplaneta