fotografowanie ludzi
witam to ja i moje kolejne głupie pytanie wynikające z mojej nieograniczonej niewiedzy...a więc chodzi mi o to że np. kilka razy spotkałem się z jakąś fajną sytuacją (bliżej nieokreśloną) gdzie ktoś robił coś ciekawego lub ktoś był w jakiejś ciekawej sytuacji no i tu powstaje w mojej głowie dylemat : Czy mogę obcej osobie zrobić zdjęcie bez jej wiedzy? Myślę że nie tylko ja miałem taką sytuację że coś się dzieje i trzeba działać bardzo szybko żeby uzyskać efekt. Pół biedy jeżeli chodzi o bawiące się dzieci (wtedy po prostu strzelam) , ale jeżeli chodzi o kogoś starszego to nie wiem bo są różni ludzie mogę np. pstryknąć fotkę kolesiowi który za to podleci i mi rozwali nos :? (hehe może przesadzam ale wiecie że nie każdy sobie życzy być na naszej fotografii). Ewentualnie wymyśliłem że można zrobić zdjęcie a potem podejść i się zapytać czy można ale to troszkę za późno i ta osoba również mogła by się poczuć urażona że już po fakcie. Jestem ciekawy jak Wy zachowujecie się w takiej sytuacji... przepraszam za głupie pytania ale na prawdę mam jakieś opory żeby robić ludziom fotki bez ich wiedzy (może niepotrzebnie?)chciałbym znać odpowiedź i dziękuje za cierpliwość dla mojej niewiedzy
#100654
hmm.. nie wiem czy sa jakies podstawy prawne do tego... ale faktycznie czasami mozna oberwac za fotke :) najlpiej to robic ludziom zdjecia z pewne odleglosci, tylko szkoda ze przy moim zoomie (x4) to srednie zdjecia wyjda.... ale tesh z checia poczytam jakie macie opinie na ten temat :)
#100874
ja niby mam ten 10x zoom ale to i tak zmusza mnie do bycia w pobliżu fotografowanej osoby + to że trzeba chwilkę postać z aparatem skierowanym na tą osobę no i jeszcze nie zawsze fotka wyjdzie za 1 razem a to wszystko wydłuża jeszcze czas no i tym samym zmniejsza szanse na to że zostaniemy nie zauważeni thx i czekam na opinie innych :wink:
#100654
Z jednej strony można zrozumieć, że ktoś nie życzy sobie być fotografowanym, z drugiej zaś reporterskie zdjęcia mają to do siebie, że trudno pytać o zgodę. Myślę, że to rozważanie we własnym sumieniu i w zgodzie z własną etyką. Osobiście nie mam obiekcji przed fotografowaniem ludzi obcych. Staram się jednak nie łapać sytuacji, które dla kogoś mogą być krępujące lub stawiać go w niekorzystnym świetle. Jeśli ktoś sobie wyraźnie nie życzy zdjęcia lub widzę po nim, że ucieka - daję sobie spokój. Za reporterkę można dostać po twarzy albo usłyszeć kilka nieprzyjemnych słów. Jeśli sytuacja jest stresowa to można sobie odpuścić lub fotografować z szyji (na intuicję kierujesz obiektyw w stronę sytuacji)
#100343
Polecam aparaty z ruchomym ekranem. Wtedy możesz walnąć fotę nawet stojąc bokiem lub tyłem.
#-1
dzięki za wypowiedzi GY- tak już próbowałem i strasznie ciężko jest trafić tym bardziej z zoomem (może praktyka zrobiła by swoje) gościu(hehe)-ja już aparat mam i tylko czasem się taka sytuacja zdarzy że trzeba ale nie jest to aż taki mus żeby wydawać ok 1000 na kolejny aparat z ruchomym ekranem, aczkolwiek pomysł b.dobry jakoś o tym wogóle nie pomyślałem, może dlatego że mój LCD jest wbudowany w aparat i kręcić nim raczej trudno :wink: :arrow: mam nadzieję że jeszcze ktoś się wypowie w tym temacie chciałbym poznać jak najwięcej opini co do tego etycznego (jakby nie było) problemu
#100654
o jaaaa!! jakiego wlasnie mialem looooola :) moze nie do konca zwiazane z tematem, ale mysle ze czesciowo tak :) slonczeko wyszlo, chmurki nisko... mowie sobie "ide troche pofocic w plenerze"... mieszkam na obrzezach mojej miescinki wiec nie mialem daleko zeby wydostac sie z miedzy blokow.... ide sobie drozka.. wylazlem z lasku.. no i po chwili widze sobie drzewno nad stawem nieopodal jakiejs posesji... wiec ide sobie w tamta stronke... znalazlem sobie miejsce... przy takim lasku, ale widac mnie bylo.. no i sobie foce.. nagle patrze.. idzie jakis kolo w moja strone... dwa psy za nim.. szybciutko schowalem aparacik (tak na wszelki wypadek) i ide w jego strone mowiac z usmiechiem: "mam nadzieje ze nie ma Pan nic przeciwko, ze sobie troche drzewko pofotografowalem?". a ten jak na mnie z ryjem.. ze to posesja prywatna, ze powinienem zapytac, ze cos tam.. na nic zdaly sie tlumaczenia ze ja tylko drzewko focilem, ze nie robilem zdjec jego domq, ze ja tak tylko przechodzilem i ze mi sie drzewko z ladnym niebem w tle sie spodobalo... na szczescie nie rzucal sie za duzo.. przeprosilem i musialem udac sie w droge... i tak to jest z tymi ludzmi ps. aaa zapomnialbym.. najlepsze bylo jak mi chcial klize z aparatu wyjmowac :D :lol: pozrdrowionka for all
#100874
[quote:5f6a9ad8bd="seled"]ps. aaa zapomnialbym.. najlepsze bylo jak mi chcial klize z aparatu wyjmowac :D :lol: [/quote:5f6a9ad8bd] hehe :lol: Mam takiego znajomego , któremu dałem wykład o cyfrówkach , ....że nie wkłada się tam kliszy , ...że wszytko mieści się na tym maleństwie(pokazałem kartę). Później dałem mu aparat do rąk, a on po ok. 2 minutach pilnego oglądania pyta się : - a którędy tu się kliszę wkłada ? ....No cóż , niektórzy są ludzie odporni na wszelkie tłumaczenia :lol: a wracając do obrotowego lcd , przecież można mieć takie malutkie lustereczko , które będziemy trzymać w ręce razem z aparatem pod takim kątem , że byśmy widzieli co się dzieje na lcd :wink: myślę , że odrobina wprawy i byłoby całkiem zadowalająco. Odrębną sprawą jest używanie lornetki. Efekty są naprawdę dobre , sam się o tym dzisiaj przekonałem :wink: pozdrawiam
#100067
Są podstawy prawne, niestety nie znam na tyle paragrafów. Chodzi mniej wiecej o to że można fotografować osoby "publiczne" (jakies tam gwiazdy) oraz cykać zdjęcia na imprezach masowych (tak jak np. w TV jest zbliżenie na dziewczyne na trybunach).
#-1
seled teraz mi przypomniałeś że miałem podobną sytuację tylko że to drzewo aqrat było wyjątkowe bo rosło pod płotem :shock: tzn. część była za płotem a część od strony publicznej drogi i też jakiś facet miał obiekcje, więc podszedłem i o bardzo ładnie zgasiłem że tak powiem :lol: ten koleś sprawiał wrażenie jakby podstawówki nie skończył po kilku zdaniach już się wolał nie odzywać... ale wracając do tematu czekam na wasze prywatne opinie dotyczące fotografowania ludzi pozdr. :wink:
#100654
Prowo mówi tak: można robić zdjęcia, ale nie można ich publikować bez zgody osoby, którą pstrykaliśmy. Więc jeżeli zdjęcie jest tylko dla Was, to możecie zrobić. Jeżeli osoba zobaczy swoje zdjęcie na jakimś plakacie :twisted: to może dochodzić swoich praw w sądzie.
#-1
oooojojojojo zapachniało kryminałem heheh
#100654
Od siebie dodam - też mam obiekcje, nawet mi czasami głupio, tak z zaskoczenia... I stąd bywa, że rezygnuję a potem jestem zły... ;) Ale uważam, że po prostu nie należy ludziom zdjęciami krzywdy robić - i tyle. Jeżeli chodzi o zdjęcia dyskretne - ruchomy LCD niby ułatwia kadrowanie, ale przecież obiektyw i tak jest skierowany w stronę "ofiary"... Na ebay-u (i Allegro) chyba też można dostać takie nasadki, które pozwalają fotografować "pod kątem", chociaż wyglądają zupełnie niepozornie... Oczywiście aukcja była zobrazowana stosowną porcją sfotografowanych z zastosowaniem owej nasadki (podobno) mniej lub bardziej roznegliżowanych plażowiczek. Widok niby zachęcający i całkiem przekonywujący, zdjęcia wyglądały na autentyczne i na pewno niepozowane. Niemniej mam pewne wątpliwości co do ich jakości - na miniaturkach to może i dobrze wyglądać, ale w połączeniu z niewygórowaną ceną budziło pewne obawy. Bo co innego jakieś zdjęcia zgrabnych damskich pośladków (które to zdjęcia wspomnianą aukcję awizowały), a co innego po prostu dobre niepozowane zdjęcie o klimacie reporterskim... Pozdrawiam!
#6
to moze ja dodam cos od siebie, co do kwestii etyki nie chce sie wypowiadac ale co do techniki to majac aparat z szerokokatnym obiektywem i duza matryca (5 megapixeli wzwyz) mozna robic zdjecia majac obiekt w granicy kadru (bedzie wygladalo jakbysmy robili zdjecie czegos obok) tymczasem po zgraniu zdjecia na kompa mozna sobie ladnie wykadrowac interesujacy nas obiekt
#101048
aparaty cyfrowe - forum fotoplaneta