Some trouble
Mam jakiegos automatycznego Kodaka w domu i jest z nim pewien problem otoz jak pstrykam zdjecia czesto lubi porwac klisze, porwać w sensie rozwalic ją. oczywiście zdjęcia się nakładają bo nie przeewija filmu. jak ostatnio dostałem kliszę od fotografa cała była poszarpana. jaka moze być przyczyna i czy jest na to jakaś rada. czekam na odpowiedzi narx EDIT: to ne kodak a Fuji
#101854
raczej to chyba tylko serwis
#404
A kliszę dobrze włożyłeś - tzn. nie za płytko albo nie za daleko? Bo wtedy aparat mógł nawinąć od początku nierówno i dalej już poszło. Jeśli nie to, to tak jak napisał Grzechoo - pozostaje serwis. Pozdrowionka
#100933
Kilka pytań 1. Porwanie jest na początku, w środku, czy na końcu kliszy ? 2. Czy sprawdziłeś wnętrze aparatu i przedmuchałeś przed włożeniem filmu ? 3. Czy bez kliszy aparat działa prawidłowo, chodzi o naciąg ? Miałem kiedyś taki przypadek. Okazało się, że markowy film miał uszkodzoną perforację. Urwałem sprzęgło w aparacie i tak się wkurzyłem, że kupiłem cyfraka. :lol:
#43
No to tak: wszystko dzieje sie po wlozeniu filmu i przepstrykaniu kilku zdjęć. nie jest to wina kliszy bo dzieje sie juz tak od jakiegos czasu, na poczatku myslalem ze to zly byl film ale potem sie okazalo ze kolejne klisze tez sie uszkodzily. aparat normalnie przewija klisze i tak naprawde nie wydawalo mi sie zeby cos bylo niewporzadku. jesli sie nei da naprawic to trudno ale chcialem miec cos oprocz cyfraka w domu bo jeden aparat na dwa rownolegle wyjazdy to zbyt mało. jak znacie rozwiązanie to piszcie ;)
#101854
Zrób próbę na sucho. Załóż film i przy otwartej tylnej ściance obserwuj co się dzieje. Prawdopodobnie serwis nieunikniony.
#43
Dzieks za rade ide so sqlepu po jakis film tylko czy ma znaczenie czy film jest jakis odpicowany czy do testu moze byc taki zwyly z kiosq
#101854
Szkoda nowego. Weź taki, żeby był tylko cały. Szczególnie zwróc uwagę na perforację i zachowanie naciagu. "Uciąg" ma być cały czas taki sam. Nie moze być różnic w oporze przy naciaganiu. I nic na siłę.
#43
Mi się wydaje, że problem leży w kasecie z filmem, a właściwie w częściach aparatu które trzymają kasetę. Dają one zbyt wielki opór i dla tego idzie perforacja. Pomysł MIREQ (jak to odmieniać???) jest doby, ale wydaje mi się, że nie musi to być nowy film - może być naświetlony (taki którego nie będzie Ci żal jak się zniszczy). Kiedyś w fotolabach można było wziąść szpulkę i kasetę (leżały w takich wielkich pojemnikach) nie wiem jak teraz. Musisz tylko solidnie przymocować film do szpulki. No i pewnie będziesz miał problem z przewijaniem filmu przy otwartej tylnej ściance - musisz znaleść czujnik zamknięcia i go nacisnąć. Wydaje mi się jednak, że nie obejdzie się bez wizyty w serwisie. Co na kolega THORN? Pozdrawiam KJ
#101221
o tak szczescie ze jeszcze nie poszedlem do slepu cisne teraz do fotolabu moze tam udami sie skminic szpule dzieki za rady ;)
#101854
No i niestety bede musial wybulic pare zlotych na serwis ;( cos tam sie zepsulo i nie ma rady :/
#101854
aparaty cyfrowe - forum fotoplaneta