Koniec produkcji aparatow Bronica
Co prawda nigdy w zyciu nie mialem w rekach Bronici ale swego czasu tyle dobrego sie nasluchalem o tych aparatach, ze do dzisiaj kojarza mi sie bardzo dobrze. Szkoda, ze z rynku znikaja takie marki (a moze ktos inny wznowi produkcje?) ale to chyba nieuniknione w dobie wszechobecnej technologii cyfrowej. http://www.fotopolis.pl/index.php?gora=3&lewa=1&e=3486
#101981


Nie dostosowali się do cyfrówek. Myśleli, że analog jest wieczny. Jak parę lat temu kłociłem sie z analogowacami, że przechodzą do historii, to się ze mnie śmaili.
#43


mogli wziąć przyklad z Leiki - jej nowe R9 i starsze R8 to klasyczne analogowe wypaslustrzanki z modułem cyfrowej tylnej ścianki - figurują oficjalnie jako aparaty cyfrowe i już są kultowe
#100539


[quote:2e53182eef="Mireq"]Nie dostosowali się do cyfrówek. Myśleli, że analog jest wieczny. Jak parę lat temu kłociłem sie z analogowacami, że przechodzą do historii, to się ze mnie śmaili.[/quote:2e53182eef] Wiesz Mireq, mysle, ze analog nie przeszedl jeszcze do historii i predko nie przejdzie ale na pewno staje sie coraz bardziej niszowy i dlatego takie informacje nie sa niczym zaskakujacym.
#101981


Analoga porównuję do fotografii czarno-białej. Niby jest, niby wszyscy się zachwycają, a rządzi cyfrak i kolor. Jesynie w fotografii średnioformatowej jeszcze jest przewaga analoga. Myślę, że też już niedługo po tym jak zobaczyłem przystawki cyfrowe i oprogramowanie do nich. Żeby było jasne, nie jestem przeciwnikiem analogów. Mam kilka różnej maści, ale traktuję je jednak jak eksponaty muzealne.
#43


A ja właśnie zakupiłem analoga... :oops: Nie wytrzymałem. Co prawda nie dla mnie i dosyć specyficznego - ale jednak... ;) Zatem analogi jeszcze żyją. Poza tym ostatnio miałem przyjemność oprowadzać po gdyńskich sklepach foto zaprzyjaźnionego Kanadyjczyka, który koniecznie chciał dokupić sobie nieco optyki do swoich "Feda" i "Kieva" - bodajże, nie pamiętam, co dokładnie posiada; niemniej z Jego opisów wynikało, że w Kanadzie korzystanie z kliszy nie jest tak bolesne jak u nas - po prostu jest tanio, na dodatek do odbitek dostaje kopię w wersji elektronicznej gratis, a jakby chciał wyłącznie taką kopię, to nadal nie jest to spory wydatek... Tymczasem w Polsce zestaw "film + wywołanie + odbitki + wersja na CD (jak komu zależy)" to już naprawdę pokaźny wydatek... To trochę poza tematem, ale na pociechę dla entuzjastów analogowej fotografii pozostaje zjawisko zwane (na cześć pewnego popularnego w latach osiemdziesiątych aparatu) lomofotografią - niestety w Polsce z powodów jw. nieprzyjemnie kosztowne - no i jeszcze dochodzi tutaj kwestia pt. "czy filozofia lomofotografowania ma sens?". Pozdrawiam!
#6


Do lomofotografii nadaje się każdy nieprzewidywalny, marnej konstrukcji aparat analogowy. Prawdopodobnie podobne efekty można uzyskać z komórki.
#43


[quote:09edf9837b="Mireq"]Analoga porównuję do fotografii czarno-białej. Niby jest, niby wszyscy się zachwycają, a rządzi cyfrak i kolor. Jesynie w fotografii średnioformatowej jeszcze jest przewaga analoga. Myślę, że też już niedługo po tym jak zobaczyłem przystawki cyfrowe i oprogramowanie do nich. Żeby było jasne, nie jestem przeciwnikiem analogów. Mam kilka różnej maści, ale traktuję je jednak jak eksponaty muzealne.[/quote:09edf9837b] Mireq, porownanie trafne, ja jednak nie moge sie z Toba zgodzic w 100%. Nawet najtansza lustrzanka analogowa moze dac Ci wieksza dynamike i lepsza rozpietosc tonalna niz drogi aparat cyfrowy. Jednak z cala pewnoscia przyszlosc nalezy do technologii cyfrowej. Ja sam, mimo ze bronie tu troche analogow, swoje ostatnio trzymam gleboko w szufladzie :) .
#101981


To co mogę osiągnąć na D50 w zakresie tonalności i dynamiki w zupełności mi wystarcza. Mój wzrok i tak nie jest w stanie więcej zobaczyć.
#43


[quote:825d0e7832="Mireq"]To co mogę osiągnąć na D50 w zakresie tonalności i dynamiki w zupełności mi wystarcza. Mój wzrok i tak nie jest w stanie więcej zobaczyć.[/quote:825d0e7832] Mi jednak troche brakuje w aparatach cyfrowych dynamiki chociazby fotografujac w lesie (wiem, ze lubisz taka scenerie :) ), gdy scena jest mocno kontrastowa (slonce i glebokie cienie).
#101981


To są najtrudniejsze technicznie zdjęcia. Nie dość, że duża rozpiętość tonalna, to jeszcze balans bieli fiksuje. Trzeba sobie po prostu zdawać sprawę z ułomności sprzętu i lubieć co się ma. :lol:
#43

aparaty cyfrowe - forum fotoplaneta