Dylemat
Witam, może mi pomożecie, otóż mam dylemat, chciałbym kupić aparat cyfrowy z granicach 2000 zł. Zastanawiam się nad Minoltą Z2 lecz ktoś mi odradził, na tapecie mam też Canon PowerShot S500, Canon PowerShot S50, Nikon Coolpix 4300. Ale w związku z tym, że jestem jeszcze w tym zielony to szukam porady. Do czego potrzebuję aparatu ?? No cóż generalnie do wszystkiego: zdjęcia rodzinne, krajobrazy, do grafiki komputerowej ( czyli liczy się jakość ). Więc jeżeli macie jakieś propozycje prosze pisać, będę wdzięczny. Pozdrawiam
#-1
Zdecydowanie Canon S50 - będziesz z niego bardzo zadowolony.
#25
re: Dylemat
A jakieś inne propozycje masz oprócz tych co przedstawiłem?? Jak oceniacie Minolte Z2/Z3, wiem, że się powtarzają w fora pytania o te modele, ale nie dziwcie się 2000 zł to trochę jest, więc chcem być w 100 % pewny swojego wyboru. :) Dzięki za wyrozumiałość
#-1
z wymienionych aparatów odradzam długoogniskowe. Musisz naprawdę potrzebować takiego zoomu x10 jeśli chcesz za niego dodatkowo płacić. Zdjęcia makro najlepiej zrobisz Nikonem 4300 choć to najstarszy z wymienionych aparatów. Ze względu na aktualne ceny i możliwości polecam Canona S50 po wejściu jego następcy (S60) to jest atrakcyjna oferta za bardzo dobry aparat.
#3
Przyznam szczerze, że czytałem wypowiedzi na tym forum i całkiem ciepło na temat Olympusów ( na przykład: C4000 ) wypowiada się Ginty, zastanawiam się też nad Olympusami, a jak tam wg was prezentuje się Oli C5000. Zastanawiam się również nad minoltą z3 ale lekko mnie przeraża jakość zdjęc robionych w nocy lub w niezbyt oświetlonym miejscu. Mozę sprecyzuje moje wymagania: ok. 5 megapixela, zoom optyczny 3/4 x, no i oczywiscie chodzi mi o ładna jakość zdjęć robionych w dzień i w nocy oraz przy złym oświetleniu. Wiem, że jestem wymagający ale cóż taka już moja natura :P.
#-1
Zieciu - na początek musiałbyś się jednak zdecydować na jakiś konkretny typ aparatu; w tej chwili masz w swoim zestawieniu małego, idealnie nadającego się do damskiej torebki Ixusa (notabene bardzo dobry aparat - i świetnie sprzedaje się na Zachodzie - chętnie kupowany przez płeć piekną), pośrednie w zestawieniu "manualne" compacty jak 4300 czy S50 i wreszcie UZ - czyli Z2. Zależnie od potrzeb można chwalic każdy z nich. Jednak do zastosowań, które wymieniłeś, najciekawszą propozycją wydaje mi się S50 - bardzo dobrze wykonany, spore możliwości i wysoka jakość zdjęć. Jest większy i cięższy od Ixusa, ale chyba wielkość nie jest tak ważna? Jednak wciąż schowasz do kieszeni, czego nie da się powiedzieć o Z2. Zgadzam się całkowicie z Madaxem - w tej chwili panuje moda na UZ, ale nie warto poddawać sie jej bezkrytycznie. Pod względem jakości (którą wymieniałeś jako istotną) dobry compact w zbliżonej cenie (jak S50, nie wspominając Canona G3 czy Olympusa C-5050) wyraźnie przewyższa Z2; jeżeli nie jesteś całkowicie zdecydowany na UZ i ten duży zoom optyczny nie należy do Twoich priorytetów, nie kupuj aparatu tego typu - może się okazać, że nie będziesz wykorzystywał podstawowej zalety UZ, czyli długich ogniskowych, podczas gdy jakość zdjęć Cię nie zadowoli... I tu nawiązując do ostatniego posta (naprawdę namawiam do zapisywania się na forum, łatwiej się rozmawia ;) ). Z ciekawych aparatów o wysokim współczynniku możliwości i jakości do ceny polecam C4000 - z opisanych już na forum przyczyn. To jeden z lepszych compactów Olympusa sprzed dwóch lat i po dziś dzień pod względem jakości zdjęć prezentuje się bardzo korzystnie - a cena to ok. 1100-1150 złotych (Allegro). Jeszcze pół roku temu kosztował ok. 1600-1800 złotych - po oficjalnej obniżce Olympusa znakomicie się sprzedaje. Jeżeli ktoś jednak zdecydowanie chce wydać nieco więcej pieniędzy... C5000 jednak nie. Jest wyraźnie droższy a w porównaniu z C4000 oferuje węższy kąt przy minimalnej ogniskowej (spora różnica, bo 38mm przy ekwiwalentnych 32mm w C4000), ciemniejszy obiektyw, gorsze makro, do tego firmowy akumulator i karty XD (to akurat obecnie dyskusyjna sprawa). Fakt, że jest mniejszy i lżejszy a jakość zdjęć jest bardzo wysoko oceniana (to chyba kluczowa sprawa?), niemniej... Co bym ewentualnie polecił w tych okolicach cenowych? Raczej sprzęt nieco starszy, ale dzięki temu tańszy i już sprawdzony: np. Canona G3, Olympusa C-5050, a jeżeli komuś zależy na większym zoomie optycznym to Fuji S602; wszystkie są do kupienia poniżej 2000 złotych (ale na ogół niełatwo je dostać). Pozdrawiam.
#6
Ginty dziękuję za wyczerpującą wypowiedź, myślę, że rozwiałeś moje wątpliwości, ale... ( zawsze jest jakieś ale ... ) więcej pytań zadam jak już będę miał określoną konkretną sumę na wydanie, narazie, że tak powiem robię rekonesans. Dzięki ;]
#26
Witam na forum. ;) Ja szukałem aparatu dla siebie bardzo intensywnie przez 3 miesiące a mniej intensywnie przez 2 lata... Po prostu dla większości Polaków to jednak spory wydatek i nie można sobie pozwolic na błędy... :( Tak więc całkowicie rozumiem. Niezależnie od podjętej decyzji - koniecznie obejrzyj aparat przed zakupem, porób trochę testowych fotek; fora, artykuły i zdjęcia w sieci to jedno, ale podstawa to przekonać się na własne oczy - nawet nie chodzi o wiarygodnośc opinii osób trzecich, ale może się po prostu okazać, że aparat "nie leży" Ci w ręce (np. pod tym względem bardzo zyskują Fuji - subiektywne odczucie). Pozdrawiam.
#6
ja szukalem od miesiaca - intensywnie... tera czekam na przesylke ;-) z aparatow to polecam co do uzetek modele oliego seria c7xx, od modelu c740 wzwyz... albo canon si is bo ma stabilizacje... mimo wszystko raczej lepiej sie zastanowic, czy nie lepiej kompakcik... z tanszych: a75, c4000z, s414... z nieco drozszych a80, s50. moze jeszcze ci by sie udalo po tej cenie dostac c5050, ktory wg mnie delasuje wszystkie wymienione, a nawet canonka g5...
#11
Ginty no wiesz kwestia jest taka, że aparacik i tak będę ściagał z USA albo UK bo trochę są tańsze, znajomi są i mogą sprowadzić dla mnie to nie ma problemu, kumpel mi mówił, ze jest g5 za 280 funtów, trochę kuszące przynajmniej ja tak sądze, a co do aparatów to bardziej mi się widzą stylizowane na SLR niż kompakty ( takie widzi mi się ) :P
#26
mnie tez sie bardziej te stylizacje na slry bardziej podobaja niz kosteczki mydelka i puderniczki ;-) w takiej sytuacji to sprobuj dorwac minolte a1 lub nawet a2... ja tez w uk kupowalem czesc elektroniki i z tego co patrzylem ostatnio do jednego sklepu w uk to a2 chodzila duzo taniej niz u nas, a a1 to nawet po okolo 320funciorow... no i moze nikona 5700... to juz jest inna klasa aparatow... wiec jak ktos ci bedzie mogl sprowadzic te modele za nizsza cene promocyjna to chyba warto brac //darowanemu koniowi nie patrzy sie w pyska//
#11
w anglii minolta a1 kosztuje 355 co w przeliczeniu na nasze wynosi ok. 2400 PLN a nikon 5700 jakieś 2700 PLN
#26
Drogo, szczególnie Nikon.
#25
ja tam mam ceny od znajomego z birmingham, tam w jednym centrum elektronicznym byly minolty a1 wlasnie po 320 funtow, ale to byla promocja... sam chcialbym imec dosc kasy zeby moc se kupic ;-) ach ten sklep to nawet chyba byl whsmith, ale nie dam se lba uciac...
#11
Vendeur a w Polsce można znaleść gdzieś te modele taniej ?? jak tak to proszę o jakiś adres, kontakt, stronę www ;]
#26
najpewniej dostaniesz dwa adresy - www.google.pl lub www.allegro.pl ;-) a tak na powaznie - to w polsce ciezko dostac po niskich cenach te modele - moze sie trafiaja w roznych netowych sklepach w formie promocji, ale to rzadko - czesciej jesli juz to na allegro ale i tam to czesto wychodzi drozej jak za granica...
#11
[quote:8f882787c3="zieciu"]w anglii minolta a1 kosztuje 355 co w przeliczeniu na nasze wynosi ok. 2400 PLN a nikon 5700 jakieś 2700 PLN[/quote:8f882787c3] a ja wpisałem "nikon 5700" do tej reklamy w rogu ekranu i wygląda na to że tam ten Nikon jest po 2500 PLN tylko nie wiem czy nowy i czy z gwarancją
#-1
jesli wpisales w wyszukiwarce allegro - to zawsze mozesz zadac pytanie sprzedajacemu, jak na googlu, to tez czesto przy ofercie sa jakies namiary //mail, icq// dzieki ktorym mozna sie czegos dokladniej dowiedziec...
#11
A tak apropos co sądzicie o nikonie 5400? Wydaje się być całkiem całkiem aparacikiem, ale mogę się mylić, ktoś miał go w łapkach i chce się podzielić wnioskami ??
#26
niestety nie moge ci zbyt duzo o nim powiedziec - mi sie spodobal... nietety mialem go w rece tylko krotki czas, moze z godzine i byl to wystawowiec... wiec w zasadzie to malo o nim wiem. nic nie zastapi spotkania z aparatem twarza w obiektyw, reka w uchwyt, palec w spust... slowem - sprobuj odwiedzic jakis sklep, zobacz go na zywo, zapytaj moze sprzedawca ci pozwoli cyknac pare fotek... przekonasz sie na wlasnej skorze co i jak...
#11
aparaty cyfrowe - forum fotoplaneta